Przyjdę jutro choć nie znam godziny, Bolesław Leśmian

Pordzewiały twej wrótni zawory,
Dym z twej chaty nie buja po niebie -
Mnie tam nie ma! Tu jestem - bez ciebie,
Tu, gdzie w próżni mijają wieczory!
Zmienionego, nim przywrzesz do łona,
Wiem, że poznasz po łkaniu przewiny!...
Czekaj na mnie, w cień własny wpatrzona,
Przyjdę jutro, choć nie znam godziny...

Zapal światło u progów przedsienia,
Z macierzanek spleć wieniec nad czołem
Naucz dzieci mojego imienia
I zachowaj mi miejsce za stołem!
Ku tej drodze, gdzie idą pątnicy,
Dłonie twoje rzucają cień siny...
Zasadź brzozę pod oknem świetlicy,
Przyjdę jutro, choć nie znam godziny...

Duch mój, chabrem porosły i wrzosem,
Burz zapragnął, co chłodem go zwarzą!
Nie znam głosu, co będzie mym głosem,
Nie znam twarzy, co będzie mą twarzą -
Lecz ty jedna mnie poznasz niezłomnie,
Gdy twe imię śpiewając w doliny,
Z raną w piersi, zmieniony ogromnie,
Przyjdę jutro, choć nie znam godziny...

Spóźnione życzenia noworoczne i mocne postanowienie poprawy

Jest już grubo po Nowym Roku i nawet potrafię poprawnie napisać datę przy swoich notatkach, na zajęciach na uczelni. Czas leci nieubłaganie, a od ostatniego wpisu minęło trochę czasu. Jestem mocno do tyłu ze swoimi zwierzeniami z lektur i prawdę powiedziawszy, nie są one już tak wyraźne. Czasem muszę ponownie, wyrywkowo zagłębić się pomiędzy znajome okładki.

W związku z tym składam wszystkim czytającym (a więc nielicznej, elitarnej grupie) serdeczne życzenia pomyślności w nowym roku 2011 i obiecuję mocne postanowienie poprawy.

Czarna herbata truflowa jest pro.

dodano: dnia 9.01.2011, o godzinie 1941| bez cyklu

Koniec Polski oczami Wagnera, Kędziora, Froda i Scoia'tael

Wrzesień, Tomasz Pacyński

Powieść pokazująca postapokaliptyczną rzeczywistość naszego kraju. Kolejna wojna, kolejny zabór, kolejna misja pokojowa. Kwitnący obficie przemyt i handel bronią. Bezsensowna walka o wolność, której nie będzie. Napalm. Wrzesień Tomasza Pacyńskiego. Szedł z bagnetem na czołgi żelazne, ale przeszły, zdeptały na miazgę...

czytaj więcej... | dodano: dnia 13.11.2010, o godzinie 2200 | z cyklu: Sprawozdanie z lektury

Koci-koci łapki...

Trzynaście kotów, antologia

Kot. Zwierzę tajemnicze, w zasadzie oswojone, ale posłuszne tylko swoim kaprysom. Niezależny, nieprzenikniony, niepoznawalny. Tak. Kot jest dobrym materiałem dla nurtu fantastycznego. Zdecydowanie. Dowód przez indukcję matematyczną po opowiadaniach z antologii Trzynaście kotów.

czytaj więcej... | dodano: dnia 5.07.2010, o godzinie 1802 | z cyklu: Sprawozdanie z lektury

Sobota, wtorek i jak da radę

Bezsensowna paplanina i walka z samą sobą

Przed oczami mam Młodą dziewicę Salvadora Dali. Jestem egoistką. Hedonistką. Ateistką. Bariery nie istnieją.

Teraz pożrę się wewnętrznie. Potrzebuję jakiegoś katharsis. Będę zatapiać paznokcie w swoim brzuchu i rwać ciało; będę wodzić ustami w zwojach jelit i pozwolę miękkiej masie wypełnić gardło. Dotknę po kolei każdego ze śliskich organów; zaniosę swój bezczelny dotyk głęboko, w samo dno miednicy. Zjem się od środka.

Wypisuję bzdury. Niech nikt tego nie czyta.

dodano: dnia 26.06.2010, o godzinie 1748 | z cyklu: Niezatytułowane bzdety

Hobbit hobbitowi nierówny

Władca Pierścieni, John Ronald Reuel Tolkien

Sztandarowe dzieło światowej fantastyki. Kanon, który każdy szanujący się fan tego gatunku powinien znać. Aż wstyd, że mi przychodzi je poznać dopiero teraz, tak późno. Władca Pierścieni jest książką osobliwą. Można ją z miejsca pokochać albo wcale przez nią nie przebrnąć. Niemożliwie rozbudowany świat, jego historia, kultura i mitologia mogą przytłoczyć lub zachwycić. Przygody Drużyny ciekawią albo nudzą.

W moim przypadku było to naprawdę różnie.

czytaj więcej... | dodano: dnia 20.06.2010, o godzinie 2148 | z cyklu: Sprawozdanie z lektury

O kociej bezczelności

Klasyczny. W czarno-bure pręgi. Z białymi łapkami, brzuszkiem i krawacikiem. Łajdak tak mnie urzekł, że zdołałam przeczytać zaledwie jedno opowiadanie z - jakże adekwatnej, co do osoby małego łajdaka - antologii Trzynaście kotów. Głośne mruczenie i trzask tkaniny ugniatanej pracowicie kocim sposobem - cudna melodia. Przez blisko godzinę całym moim światem był młody kocurek spragniony pieszczot i drapania. Zaprawdę, tylko koty potrafią tak łatwo (i z taką gracją!) przysporzyć sobie ślepych wyznawców.

czytaj więcej... | dodano: dnia 17.05.2010, o godzinie 2224 | z cyklu: Daleko idące dygresje

Pożeracz

Czwarty - i ostatni - tom sagi o zbóju Twardokęsku Anny Brzezińskiej: Letni deszcz. Sztylet.

Czytelniczy status w skrócie

Nawigator

Na wschód. Zawsze na wschód!

Bibliofilia w praktyce

W tym miejscu można przestudiować katalog posiadanych przeze mnie książek. Są to jedynie książki nabyte od początku roku 2009.

Curriculum vitae

Tutaj można obejrzeć moje CV.
strona: | 1 | 2 |
Chimajra © 2010-2011